www.civilization.org.pl
Forum •  FAQ •  Search •  Memberlist •  Usergroups •  Register •  Log in •  Download
 
 Announcement 
   Jesteś nowy? Kliknij tutaj!    Zgłoś grę Civ6     Zgłos grę Civ5    Zgłoś grę Civ4         Mistrz sezonu    IRC, TUTAJ UMÓWISZ SIĘ NA GRĘ    Na ircu jest users osób. Załaduj obrazek Czytnik RSS 

Previous topic «» Next topic


Dowcipy
Author Message
tomek1906 



xfire: tomek1906
Age: 30
Joined: 11 Nov 2005
Posts: 54
Location: krk
starszy kapral  Obibok – nie grał od 90 dni 
  Posted: 2005-11-11, 10:56   Dowcipy

Politechnika. Egzamin z fizyki. Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi?
- Otworzę okno
-Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna?
-????
-Dziękuję panu. Dwója. Następny proszę
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi. Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi śliczna studentka. Profesor pyta:
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi???
- Zdejmuję bluzkę. – odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco!!
- To jeszcze zdejmuję spódnicę
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor
- To zdejmuję stanik
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę!!



David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego
od ucha do ucha.
- John, coś ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie ruda
piękność... mówię Ci, stary... z taakim biustem. Stanęła i spytała:
- Mogę popływać z Tobą łodzią?
Powiedziałem:
- Pewnie, że możesz.
Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem
silnik i mówię do niej:
- Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie umiała
pływać!
Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego
niż wczoraj.
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
- Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć...woskowałem wczoraj łódź, tylko
woskowałem... i podeszła super blondyna, z ... no wiesz... z taaakim
biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią.
- Jasne - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i
mówię do niej:
- Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.
Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać.
Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem
jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko
woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka...piersi...stary!
Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię:
- Jasne, że możesz.
Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłączyłem silnik,
popatrzyłem na jej biust i powiedziałem:
- Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu.
Ona ściągnęła figi... Dave! Ona miała członka! Miała ogromnego członka,
stary! A ja...ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!



Dziewczyna miała chłopaka, studenta. Rodzice dziewczyny zaprosili chłopaka na taki obiadek, na którym mogli się mu przyjrzeć i poznać przyszłego zięcia A wspomnieć trzeba, że facet miał fioła na punkcie swojego motocykla. Smary, teflony, wazelina na chromy, super paliwo. Po prostu oczko w głowie Przyjechał więc motocyklem na obiad i zaparkował go pod oknem, żeby mieć oko na motocykl.
Ojciec dziewczyny na samym początku mówi:
- Słuchaj no, obiad obiadem ale kto się pierwszy odezwie ten zmywa naczynia.
No dobra co się będzie odzywać skoro nie ma nic do powiedzenia, pomyślał chłopak. Obiad był duży. Przystawki, 3 dania, deser. Zmywania było dużo. Skończyli jeść. Wszyscy siedzą i nic nie mówią.
Chłopak, motocyklista z temperamentem, wkurzył się, położył dziewczynę na stół i przeleciał. Ojciec już wstawał ale myśli: Jak wstanę i coś mu powiem to będę zmywał naczynia. Usiadł i siedzą dalej.
Chłopak się znowu wkurzył, wziął żonę ojca na stół i przeleciał.
Ojciec wstał, ale pomyślał że jak coś powie to będzie zmywał.
Chłopaka po pewnym czasie zaczęło rozsadzać. Chodzi po pokoju nerwowo, podchodzi do okna ... patrzy deszcz pada na jego ukochany motor. Myśli sobie: trzeba jakoś zabezpieczyć motor, chromy pordzewieją, może jakiś smar no ewentualnie wazelina !
Odwraca się i pyta: Macie może wazelinę???
Ojciec na to: to ja już pójdę pozmywać.



Na dobry początek:
- Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablice
- Nie
- Jasiu wytrzyj
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce
- Przez ten czas nauczycielka pyta się dzieci:
- Kochane dzieci co byscie napisali na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!



Słyszałem, że twoją starą wywalili z banku spermy, bo podpijała



Jasiu przyszedł 15 minut za późno na pierwszą lekcję, czyli język polski. Wszedł do klasy, usiadł w ławce, położył na nią nogi i powiedział na powitanie:
- Siema!
Na to nauczycielka:
- Wyjdż, i wejdż na nowo, i przywitaj się z nami tak grzecznie, jak twój ojciec z mamą kiedy wraca z pracy!
- Dobra!-odparł jasiu, wyszedł, i wszedł, mówiąc:
- K***a, gdzie ten obiad!?



Zlapal diabel Polaka, Ruska i Niemca.
Wzial ze soba Niemca, prowadzi go do jakiegos pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Flaszki
- ile
- 10
- ilu dasz rade
- no...3
Prowadzi go do drugiego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- dziwki
- Ile?
- 10
-ilum dasz rade?
-no...3
ok. Teraz wzial diabel ruska, prowadzi do pierwszego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Flaszki
- Ile?
-10
- Ile wypijesz
- no...6
Bierze go do drugiego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Dziwki
-Ile?
-10
-Ilum dasz rade
-no..6
Ok. Bierze teraz diabel Polaka, prowadzi do pierwszego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz
- Flaszki
- ile?
- 11
- Jak to 11?!
- Polak nigdy nie przychodzi z pustymi rekami...
Drugi pokoj:
_ co tu widzisz?
-dziwki
-ile?
-11
-Jak jedenascie?!
-no...w pokoju 10 a i diabel niezla dupa...


;) :hyhy: :P :rotfl: :szok:
Last edited by Shaka[D14] on 2011-04-13, 12:23; edited 1 time in total  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
PeterDIK 
civlover



xfire: dikow
Helped: 4 times
Age: 43
Joined: 04 Aug 2005
Posts: 334
Location: Lublin
starszy sierżant sztabowy  Złoty order za specjalne zasługi - założyciel forum  Obibok – nie grał od 90 dni 
Posted: 2005-11-11, 11:03   

ta, tego nam było trzeba. Heehehe
_________________
One Love, the Civ, the life...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
sienia 



xfire: sienia
Joined: 21 Mar 2006
Posts: 73
plutonowy  Obibok – nie grał od 90 dni 
  Posted: 2006-03-29, 18:41   

dobre
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
PeterDIK 
civlover



xfire: dikow
Helped: 4 times
Age: 43
Joined: 04 Aug 2005
Posts: 334
Location: Lublin
starszy sierżant sztabowy  Złoty order za specjalne zasługi - założyciel forum  Obibok – nie grał od 90 dni 
Posted: 2006-03-29, 19:32   

Tego dnia służba zapomniała przygotować papieżowi Benedyktowi XVI fonetycznego zapisu pozdrowień dla polaków.
Papież patrzy, a tu na placu pełno biało-czerwonych flag sygnalizujących większą niż zwykle ilość Polaków na placu, do których należy przemówić.
Papież sięga po swoją starą biblie, przechowywaną od czasów młodości, w nadziei, że znajdzie tam jakieś źródło inspiracji.
Otwiera na chybił trafił, patrzy... CUD, kartka z tekstem po polsku. Wyciąga ją i czyta:
-Obrońcy Westerplatte! Poddajcie się
_________________
One Love, the Civ, the life...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Marioramst 



Joined: 05 Jan 2006
Posts: 31
Location: Poland - Kraków
kapral  Obibok – nie grał od 90 dni  Pluszowy miś - rozegrał mniej niż 10 gier 
Posted: 2006-03-29, 22:23   

:P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
marba 



xfire: marba1
Helped: 2 times
Age: 29
Joined: 09 Jan 2006
Posts: 841
Location: Poznań
porucznik  Brązowy zlotowicz - 2 zloty  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Obibok – nie grał od 90 dni 
Posted: 2006-03-30, 09:32   

:hyhy: :hyhy: dobre
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
maxibaca 



xfire: maxibaca
Helped: 5 times
Age: 29
Joined: 21 Dec 2005
Posts: 1162
Location: Poznań
kapitan  Brązowy zlotowicz - 2 zloty  Obibok – nie grał od 90 dni  Przeżycie w Dyplo - Dyplo1  Przeżycie w Dyplo - Dyplo4,5 
Posted: 2006-03-30, 09:39   

Jakie są różnice pomiędzy studentem, żołnierzem i filozofem, jeśli chodzi o seks?
student - ma czym, ma z kim, nie ma gdzie...
żołnierz - ma czym, ma gdzie, nie ma z kim...
filozof - ma czym, ma gdzie, ma z kim, tylko po co?


Dlaczego policjanci noszą pałki długie i krótkie ?
- Jeśli idzie dziesięciu policjantów i jeden łysy to oni wyciągają te
krótkie i łysego pałują. Jeśli natomiast idzie dziesięciu łysych i jeden
policjant to policjant wyciąga tą długą pałke i udaje ślepego.



- Ahoj baco co robicie??
- A hoj was to obchodzi!! :cwaniak:
:cwaniak: :D :D

Dwóch górali postanowiło sprawdzić ile ludzi jest w knajpie w Żywcu.
Uradzili, że jeden będzie wyrzucał gości a drugi liczy. Tak tez zrobili
Słychać brzęk tłuczonego szkła, okrzyk "O Jezu" a góral liczy:
- Roz,
Znowu okrzyk i:
- Dwa
W pewnym momencie brzęk i wylatujący mówi:
- Teroz nie licz bo to jo.

Wieczorem pod domem bacy słychać głos:
-Baco! Potrzebujecie drzewa!
-Nie! Nie potsebuja!
Baca wyłazi rano na podwórze - patrzy drzewa ni ma...

Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bacę. A baca pasie sobie owce.
Czarne i białe. No i turysta się go pyta:
- Baco.. Ile mleka dają te owce?
- Ano białe cy corne?
- No wszystkie.
- Białe dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedzą?
- Białe cy corne?
- No wszystkie..
- Białe tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się że białe owce nie
różnią się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta
pyta się jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- Ano białe owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.


Przychodzi Baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte.
Zniecierpliwiony, zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
- Tu się ni je, tu się sro!

Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, silnik gaśnie, auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik.
- Myślę, że paliwo jest złej jakosci - stwierdza chemik.
- Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.

- Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego?
- Początkujący uważa, że 1KB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, że 1km to 1024m.

Napis na grobie informatyka:
"kowalski.zip"
;)
;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cola 
WTF?



xfire: cola0760
Helped: 10 times
Age: 42
Joined: 31 Jan 2006
Posts: 7565
Piwa: 4/43
Location: z półobrotu
generał dywizji  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Obibok – nie grał od 90 dni  Przeżycie w Dyplo - Dyplo1  Przeżycie w Dyplo - Dyplo3  Przeżycie w Dyplo - Dyplo4  Wygrany jeden GOTM 
Posted: 2006-03-30, 11:24   

Gołota i Mike Tyson mieli umówiony pojedynek(na Jackowie w Chicago), jednak Gołota stchórzył i nie zjawił się na ringu. Trener chcąc ratować swój honor wybiegł szybko na ulice i zaproponował pierwszemu, lepszemu żulowi z pod delikatesów łatwy zarobek, zaciągnął go na ring i mówi:
- Jak usłyszysz dzwonek wejdź na środek i nic nierób, jeśli wytrzymasz pierwszą runde dostaniesz ode mnie 1000 złotych.
Rozległ się dzwonek, Mike Tyson troche obił żula, ale nie było widać większych uszkodzeń, zadziwiony trener podchodzi do żula i mówi:
- Jeśli, wytrzymasz drugą runde, dostaniesz ode mnie następne 5 000złotych!!!
Rozległ sie dzwonek, Mike tym razem dotkliwiej pobił żula, tak że ten stracił zęba i był cały posiniaczony, ale trzymał się na nogach. Trener podneicony podchodzi do żula i mówi:
- Świetnie!!! Wytrzymaj trzecią runde a dam ci kolejna 10 000złotych!!!!
Rozległ się dzwonek, Mike tym razem naprawde dotkliwie pobił przeciwnika, tak że owy dostał krwotoku z nosa, miał rozcięty łuk brwiowy i ledwo trzymał się na nogach, trener krzycząc z radości podszedł do żula i powiedział:
- Słuchaj jak wytrzymasz.....
- Nie wytrzymam!!!!! Uderze czarnucha!!!!!

Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY
MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko
chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja.
Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka
się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie
potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin -
zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

Przychodzi narzeczony do rzeźnika:
-Chciałbym prosić o rękę pańskiej córki..
-Z kością czy bez? :)

Trzech właścicieli browarów zaszło do baru. Usiedli przy stoliku i zamawiają:
- Ja poproszę Warkę Strong - mówi właściciel Warki.
- Dla mnie Żywiec - prosi właściciel Żywca.
- A ja poproszę Coca-Cole - rzekł właściciel LECHA.
- No co ty ? Swojego nie pijesz ? - pytają zdziwieni koledzy.
- Jak wy piwa nie pijecie, to ja też nie będę...

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila
> - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.
> Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
> Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się
> lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem
> jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
> - "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do padliny.
> Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś
> zajada, ciamka, mlaska.
> Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do
> siebie:
> - "Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a
> kosteczki - co za rozkosz...".
> Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.
> - "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak
> dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na
> drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę
> ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
> - "Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co
> robić?"
> Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty
> na dudka.
> Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze
> sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.
> Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach
> pazurem i gada do siebie:
> - "Gdzie do cholery jest ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta
> cholera, nie wraca i nie wraca..."

Pani pyta Jasia:
- Dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
- Bo musiałem krowę zaprowadzić do byka.
- A tata nie mógł tego zrobić?
- Nie, proszę pani. To musiał być byk

Jasio pisze list do Świętego Mikołaja:
- Kochany Święty Mikołaju, przyślij mi braciszka!
Święty Mikołaj odpowiada:
- Przyślij mi mamusię!

Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jaś do nauczycielki.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
A Jasiu na to:
- A kto lubi, będziemy uważać

Do szefa przychodzi pracownik:
- Przepraszam, panie dyrektorze, ale od pol roku nie
dostalem premii...
- Przeprosiny przyjete. Do widzenia.

to pierwsza paczuszka dowcipów :D :D:D:D:D
_________________
:cola:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Peter 



xfire: peterek
Helped: 12 times
Joined: 31 Dec 2005
Posts: 7533
Piwa: 43/13
generał dywizji  Brązowy order za specjalne zasługi  Złoty zlotowicz - 13 zlotów  Srebrny sponsor KAC  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  I miejsce w Dyplo - Dyplo1  I miejsce w Dyplo - Dyplo2  I miejsce w Dyplo - Dyplo8  II miejsce w Dyplo - Dyplo3  III miejsce w Dyplo - Dyplo4,5  Przeżycie w Dyplo - Dyplo 10  Przeżycie w Dyplo - dyplo7  III miejsce w Pucharze KAC - I Puchar KAC  IV-VIII miejsce w Pucharze KAC - IV Puchar KAC  Złoty gracz w demokrację - GwD2-kapitan 
Posted: 2006-03-30, 13:10   

Warszawa, korek na Jerozolimskich, do jednego kierowcy odzywa się drugi -
słuchaj, porwali prezydenta Kaczyńskiego, rządają 100 000 000 złotych, bo
inaczej obleją go benzyną i podpalą, robimy właśnie zbiórkę...
- Tak? A po ile dają inni kierowcy?
- No tak po 2 - 3 litry...


- Dlaczego Jarosław Kaczynski jest kawalerem?

- Bo mu brat najładniejszą dziewczynę poderwał.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cola 
WTF?



xfire: cola0760
Helped: 10 times
Age: 42
Joined: 31 Jan 2006
Posts: 7565
Piwa: 4/43
Location: z półobrotu
generał dywizji  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Obibok – nie grał od 90 dni  Przeżycie w Dyplo - Dyplo1  Przeżycie w Dyplo - Dyplo3  Przeżycie w Dyplo - Dyplo4  Wygrany jeden GOTM 
Posted: 2006-03-31, 15:46   

skoro grac nie mogę to pozostało mi wklejanie głupot :(

Sopot...
Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie...
publika szaleje:
-jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!...
no dobra to zaśpiewała, skończyła a publika...jeszcze raz ... No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty raz... W końcu już zrezygnowana do publiczności:
- kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publiczność...
ku...a, śpiewaj aż się nauczysz!

Spotykaja sie dwaj znajomi, obaj jacys zasmuceni...
-Zona sie na mnie obrazila-zaczyna jeden-wrocila z zakupow z wielkimi siatkami, chcialem powiedziec 'ale wielka torba' przejezyczylem sie i powiedzialem ale wstretna morda.
Drugi na to:
-Moja tez zla, siedzimy przy obiedzie, chcialem powiedziec 'Kochanie podaj mi sol', przejezyczylem sie i powiedzialem:"Ty ku**o zmarnowalas mi cale zycie"

Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w hipermarkecie. Stoję
sobie .... stoję... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i
uśmiechającą się się DO MNIE blondynę.
Ale jaką blondynę! Mówię Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!

Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem
do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to
było 10 lat temu...
Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć
skąd... Pewnie podobna do jakiejś aktorki...

Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez
zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
uśmiech bez zmian:

- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...

Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie
gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem
szargającym nerwy szanującego się mężczyzny. Po co ją jeszcze dodatkowo
komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki,
które były odstępstwem od tej zasady.

Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była
najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim
alkoholu, że mi nie do końca ... tego...
Jest Pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie strzelić
dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z
matką mojego nieślubnego dziecka i setką
kupujących przy okazji:

- Już wiem! Pani musi być tą striptizerką, którą moi koledzy zamówili na mój
wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką dodatkową
opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na
oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że
na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku

Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
ślicznotkę. Kiedy osiągnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep
Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan się myli! - Karaiby zastąpiła Arktyka.- Jestem wychowawczynią pana
syna w 3b..

Jasio kopie dól w ogródku. Zaciekawiony sasiad pyta:
- Co robisz??
- Kopie grób dla mojej zlotej rybki.
- Ale czemu taki duzy?
- Bo jest w twoim pie****nymm kocie!

Kawał wędkarski:
- Biorą?
- Nie bardzo...
- Złapał pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- Duży był?
- Taki jak pan i też mnie wku***ał

parka w łóżku: On do niej:
- Kochanie moze dzisiaj na jeźdźca?
- Jaki najeźdzca??
- Germański ku**a oprawca!!

Tym razem do kobiety doktora przychodzi facet:
-Pani doktor mam penisa jak niemowle...
-to prosze wejść tam za parawanik i się rozebrać
Po chwili pani doktor wchodzi za parawanik, i mdleje.
na to pacjent:
-przecież mówiłem: Jak niemowle















3kg i 55 centymetrów :D :D:D:D:D:D

Sobota. Mąż wybiera się na mecz. Zakłada szalik w legijnych barwach.
- Gdzie idziesz? – pyta żona.
- Jak to ‘gdzie’? Na mecz!
- A kto gra?
- Legia z Polonią.
- Ty ta swoją Legię lubisz bardziej ode mnie!
- Hmmm... Jak tak na ciebie patrzę, to myślę, że i Polonia mnie ostatnio coraz mniej wku*rwia...

Pytają Niemca:
-Czym jeździsz do pracy?
-BMW
-A za granicę?
-Mercedesem
Pytają Francuza:
-Czym jeździsz do pracy?
-Renaultem
-A za granicę?
-Citroenem
Pytają Ruskiego:
-Czym jeździsz do pracy:
-Trolejbusem
-A czym za granicę?
-My za granicę nie jeździmy
-No ,ale jeśli musicie?
-To czołgami!

Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać
klientów.
* Patrzcie i uczcie się ode mnie
Wchodzi klientka: Poproszę proszek do prania firan.
* Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia
okien.Skoro pierze pani firany może pani umyć okna.
* Widzisz Jasiu - tak musi pracować sprzedawca, teraz twoja kolej
* mówi szef - widząc następną klientkę.
*Poproszę podpaski
* Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien.
* Co proszę?
* Skoro nie może pani dawać d.... - to niech pani chociaż okna umyje

Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!

- Halo ?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie
- tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem
po dłuższej chwili milczenia:
- ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka !
- nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusia w sypialni !
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś cos dla mnie zrobiła. Dobrze?
- dobrze tatusiu
- to idź na gore do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje przed domem...
... kilka minut później :
- już zrobiłam
- i co się stało ?
- mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Boże, a wujek Franek ?
- on tez wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i tez jest nieżywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie :
- hm mmm, basen mówisz ? a czy to numer 555-67-89 ?

W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera:
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!

Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa. Kosmonauci już zbierają się do wyjścia, aż tu nagle podleciało 2 Marsjan i... ...bbzzzzz... ...zaspawali im drzwi wyjściowe.
Amerykanie probują wyjść... 10 minut, 30 minut... Po godzinie się udało.
Wyszli, a tam już zebrała się większa grupka Marsjan. No więc witają się i pytają:
- Czemu zaspawaliście nam drzwi wyjsciowe?
Na co Marsjanie:
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno tu Polacy byli... Koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach już byli na zewnątrz. I jeszcze prezenty przywiezli!
Amerykanie:
- Prezenty? Polacy? Jakie prezenty?
Marsjanin:
- A nie wiem... ale nazwyało sie to wpier*ol..... i wszyscy dostaliśmy

Informatyk rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa...



- Nie pie*dol ! Kupiłeś laptopa? A procesor jaki?

Wraca maz nad ranem do domu, po calej nocy grania w pokera.
Zona jak to zona robi mu wyrzuty.
Maz na to spokojnie:
- Nie musisz sie juz wiecej denerwowac z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegralem cie w karty i nalezysz teraz do mojego kumpla...
Zona zaczyna krzyczec:
- Ty chamie! Jak mozna w ogóle wpasc na taki wstretnypomysl!?!
- A myslisz, ze mi bylo latwo, pasowac przy czterech asach z reki... ?

Malzenstwo z dwudziestoletnim stazem: zona krzata sie w kuchni,
maz cos naprawia. W pewnej chwili maz wola:
- Stara! Chodz na chwile!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Zona poslusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...

Dzwoni telefon. Maz mówi do zony:
- Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu. Zona odbierai mówi:
- Maz jest w domu...
Maz:
- Czemu tak powiedzialas, przeciez mówilem?!?
- Bo to byl telefon do mnie! - odpowiada zona.

Lekarz wypisujac chorego po operacji udziela mu rad:
- Nie palic, nie pic pod zadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z zona, bo wszelkie podniecenie mogloby pana zabic!

Kierowca zostal zatrzymany przez policjanta. Kierowca:
- O co chodzi?
Policjant:
- Jechal pan co najmniej 90 km/h w terenie zabudowanym.
- Skadze, jechalem równe 60.
Zona:
- Kochanie, przeciez jechales 110!
Kierowca rzuca zonie gniewne spojrzenie. Policjant:
- Otrzyma pan równiez mandat za uszkodzone swiatla stopu.
Kierowca:
- Nie mialem pojecia, ze sa uszkodzone.
Zona:
- Kochanie, przeciez miales je naprawic wieki temu! Facet
znowu rzuca zonie gniewne spojrzenie. Policjant:
- Zauwazylem równiez, ze nie zapial pan pasów.
Kierowca:
- Rozpialem je jak pan podchodzil.
Zona:
- Przeciez ty nigdy nie zapinasz pasów kochanie. Kierowca
odwraca sie do zony i krzyczy:
- Zamknij sie wreszcie!!!
Policjant pyta sie zony:
- Czy maz zawsze tak na pania krzyczy?
Zona:
- Nie, tylko wtedy gdy jest pijany.

W szpitalu po operacji lezy facet na lózku, a obok siedzi jego zona, usmiecha sie i glaszcze go po glowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nia z niedowierzaniem i mówi:
- Jak sie zenilem, to ty bylas kolo mnie...
- Tak kochanie.
- Jak zlamalem noge, to ty bylas ze mna...
- Oczywiscie najdrozszy!
- Jak rozbilem samochód, ty siedzialas kolo mnie...
- Tak kochanie!
- Dzisiaj mialem operacje i ty równiez jestes u mego boku...
- Och!!! - Tak mój kochany.
- Wiesz co? Ty mi k.... pecha przynosisz!

Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu polowaniawstal skoro swit, ubral sie wzial bron, wyszedl przed dom, postal, postal...i stwierdzil, ze nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócildodomu, rozebral sie i wszedl z powrotem do nagrzanego lózka iprzytulil siedo goracej zony. Zona po omacku poklepala go poposladkachi pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzles?
- Zmarzlem.
- No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie...

Obyczaje narodów świata. Gdy u Chińczyków rodzi się dziecko, rzucają na podłogę widelec lub łyżkę. Jaki wyda dźwięk, tak na imię dają dziecku.

- Szefie, żona prosi pana do telefonu.
- Prosi? To pomyłka.

Wreszcie jest na rynku pigułka dla mężczyzn do zażycia po stosunku. Jak działa? Zmienia grupę krwi...

Mąż do żony:
- Ten twój płaszcz wcale mi się nie podoba.
- Trudno, flaszki na siebie nie ubiorę!

W metrze:
- Halo, halo, zapomniał pan walizki!
- Allach akbar!

- Co robi żul przy komputerze?
- Grzebie w koszu...

- Kochanie czy mógłbyś mnie zdradzić z inną kobietą?
- Mówisz i masz!

- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.

- Jaki jest najkrótszy argument, podważający wiarygodność testów IQ?
- Doda.

Cudownie by było gdyby przy porodzie dziewczynkom zawiązywano nie tylko pępek, ale i język.

Monika Lewinsky do koleżanki:
- Wiesz, że Clinton to Żyd?
- Skąd ci to przyszło do głowy?
- No przecież z palca tego nie wyssałam.

Jeden uczony postanowił stworzyć kobietę, więc wyjął z kaloryfera żebro. Kobiety nie stworzył ale zalało mu mieszkanie więc na jedno wyszło bo miał wydatki.

Polskie kobiety idą z duchem czasów.
Pół roku temu Janina W. znalazła sobie męża przez Internet. Teraz też szuka – przez Interpol.

Jak już wiadomo, Roman Giertych nie dostał się do sejmu, co nie oznacza, że opuści Warszawę. Dostał bowiem nową pracę... na Służewcu.

- A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze Śpiącej Królewny.

Niezależny prokurator Kenneth Starr z przykrością informuje, że wczoraj podczas wizji lokalnej zachłysnęła się i umarła Monika Lewinsky.

Rozprawa rozwodowa w sądzie.
- Panie Wiśniewski, dlaczego chce pan rozwodu?
- A bo ona śpiewa pod prysznicem i w kuchni...

Ludzie, którzy piją są dla mnie niczym ...
... niczym bracia.

- Dlaczego Mandaryna popłakała się na festiwalu w Sopocie?
- Bo się usłyszała.

Wiadomości ze świata: Al-Kaida oficjalnie przyznała się do huraganu Katarina.

Jaka ta technika jest niedoskonała.
Człowiekowi, żeby dojść do siebie, potrzeba dwóch palców, a komputerowi – trzech.

Ogłoszenie z megafonu w supermarkecie:
- Do właściciela zgubionego złotego zegarka: jest wpół do ósmej.

Mosiek złapał złotą rybkę:
- Jesteś Żydem?
- Tak
- To już mnie lepiej zjedz.

Szanse na dozgonną miłość bardzo rosną z wiekiem.

Bigamia jest podobno wtedy, kiedy się ma o jedną żonę za dużo. Monogamia często też tak ma.

Dwa powody, dla których chce się być nauczycielem:
1. Lipiec
2. Sierpień

Królewicz pocałował żabkę, pohańbił złego wilka, po czym zaczaił się na brzydkie kaczątko. No nie było kobiet w lesie, oj nie było...

Polskie drużyny w Lidze Mistrzów są jak jądra - zawsze biorą udział, nigdy nie wchodzą.

Paweł Janas ogłosił, że Radosław Majdan zostanie powołany na najbliższy mecz reprezentacji Polski... będzie stał na bramce i wpuszczał ludzi na mecz...

- Tato, mogę spróbować skoków bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, od samiuśkiego początku prześladowały cię wypadki z gumą.

Prawdziwy chomik musi w życiu zrobić trzy rzeczy: najeść się, wyspać się i zdechnąć.

- Co powiedział huragan do palmy kokosowej?
- To nie będzie zwyczajne dmuchanie.

Uruchomiono nowy serwis internetowy dla ateistów. Nikt nie wierzy, że uda się z nim połączyć.

Opisy na Gadu-Gadu i łańcuszki szczęścia są głupie! Jeżeli się z tym zgadzasz ustaw to sobie jako opis i roześlij znajomym...

Jak ja kocham astronomię! Leżę sobie, oglądam inne światy, rozgwieżdżone niebo...
I przyszła żona i wszystko spierdzieliła – zdjęła z głowy durszlak i wyłączyła światło!

Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje
Jasiowi standardowy zestaw pytań :
- A ile masz lat?
- Siedem...
- A do kościółka chodzisz?
- Chodzę...
- Co niedziela?
- Co niedziela...
- Z całą rodziną?
- Z całą...
- A do którego?
- Do Carrefoura....

Pewien turysta zabłądził w górach, tracił już nadzieję, gdy zobaczył jakieś światła, a dalej góralską chałupę. - Jestem uratowany, zapłacę im, dadzą mi coś zjeść, napoją mnie,przenocują - pomyślał turysta i wszedł do środka. Patrzy na zapiecku leżą nieruchomo Bacowa i Baca. - Dobry wieczór, zabłądziłem, jestem głodny, chce mi się pić, zapłacę Wam - powiedział turysta.
... cisza
- Chciałbym coś zjeść, jestem głodny - powtórzył.
... cisza
Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wziął to co leżało na stole i zjadł. - Chciałbym się czegoś napić - powiedział, już zdenerwowany turysta.
Gdy po raz kolejny odpowiedziała mu cisza, wypił co było na stole, przeleciał Bacową i wychodząc rzekł "Co za popieprzeni ludzie !". W bacówce ciągle cisza, gdy w pewnym momencie Bacowa nie wytrzymała i kichnęła. Baca na to: - Przegrałaś ! - gasisz światło.
_________________
:cola:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
PeterDIK 
civlover



xfire: dikow
Helped: 4 times
Age: 43
Joined: 04 Aug 2005
Posts: 334
Location: Lublin
starszy sierżant sztabowy  Złoty order za specjalne zasługi - założyciel forum  Obibok – nie grał od 90 dni 
Posted: 2006-04-01, 13:19   

Internet Explorer - to super program Microsoft-u dzięki, któremu możesz wejść na stronę Mozilla.org. i stamtąd zainstalować sobie Firefox-a.
_________________
One Love, the Civ, the life...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
borys 
BENE VERTAT QUOD AGIS!


xfire: Boryslukasz
Age: 31
Joined: 12 Mar 2006
Posts: 1416
kapitan  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Obibok – nie grał od 90 dni  IV-VIII miejsce w Pucharze KAC - II Puchar KAC 
Posted: 2006-10-04, 22:44   

Najlepsze kawaly byly chyba tomka :) ale mialem :hyhy: :hyhy: ubaw serio
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Guri 


Age: 38
Joined: 14 Feb 2007
Posts: 35
Location: Warszawa
kapral  Obibok – nie grał od 90 dni 
Posted: 2007-02-21, 14:12   

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę
jaką załatwić:
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije....
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył...
- A to mamy: murarz, 4000 na rękę...
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak
>tyle pieniędzy zarobi...A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę....
- No ale 3000? To przecież będzie pił i pił... A tak za 600-700 złotych
to coś by się nie znalazło?
- 600-700....Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć...



Kobieta jest potrzebna mężczyźnie jak okrętowi kotwica.
Wypijmy więc za krążownik "Aurora", który miał tych kotwic cztery!



londynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzacy obok
niej chłopak zauwaza to i mówi:
- Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.
- No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny...

Blondynka wsiada do windy. Stojący w środku facet staje przy tabliczce z
przyciskami, podnosi dłoń, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójką i pyta:
- Na drugie?
- Agnieszka!



Egzamin na prawo jazdy. Instruktor i trzy blondynki:
- Jakiego koloru jest biały polonez?
- Może czarny?
- Niestety nie, może pani numer dwa.
- Może czerwony?
- Niestety nie, może pani numer trzy.
- Może... biały?
- Bardzo dobrze, pytanie numer dwa: ile drzwi ma czterodrzwiowy polonez?
- Może trzy?
- Niestety nie, może pani numer dwa.
- Może dwa?
- Niestety nie, może pani numer trzy, pani tak ostatnio ładnie
odpowiedziała.
- Może... biały?

Lekarz bada blondynkę i stwierdza:
- Ma pani nieregularny puls.
- To nie szkodzi - mówi blondynka - ja noszę bluzki z długim rękawem.



Przychodzi blondynka do sklepu elektrycznego i mówi:
- "Poproszę lotnika."
-" Nie mamy lotników, ale chyba pani chodzi o pilota do telewizora."
- "O tak, tak. Proszę się ze mnie nie śmiać. W tej dziedzinie jestem
lajkonikiem."


Jak nazwać policjanta wynurzającego się z mgły?
- Dog in the fog.


Zocha, ściągaj majtki! Ja wyciągam gumę! - rozkazuje czterolatek koleżance.
- Cudownie! Ale po co?
- Zrobimy procę!!!


Mamo, mamo widziałem dzisia Matkę Boską na plebanii!
- Co ty opowiadasz, chyba masz goraczkę.
- Naprawdę! Ksiądz stał z nią w dzwiach i powiedział: "Matko Boska, idź
stąd, bo cie jeszcze ktoś zobaczy...".


Dwie nastolatki stoją przed kinem:
- Chyba nas nie wpuszczą na ten film. Jest od 18 lat.
- I tak bym nie poszła, nie mam z kim zostawić dziecka.


Przyłapani na przekroczeniu prędkości kierowcy mają często bardzo oryginalne wymówki.
Oto niektóre:

- jechałem szybko, bo chciałem się oświadczyć, nim się rozmyślę;

- właśnie umyłem auto i jeżdżę, by jak najprędzej wyschło;

- wydawało mi się, że jestem Kanadzie a nie w USA [w Stanach ograniczenia są w milach, w Kanadzie - w kilometrach - przyp. red.];

- śniło mi się, że moje auto się zepsuło i musiałem udowodnić, że to tylko sen;

- bo chciałem dojechać do domu, nim skończy mi się benzyna;

- musiałem na chwilę przysnąć;

- szybkościomierz pomylił mi się z zegarkiem;

- myślami byłem już na autostradzie,

- musiałem wlać zbyt dobrą benzynę,

- podejrzewam, że ktoś mnie zahipnotyzował;

- sąsiad zadzwonił, że z mojego mieszkania dochodzą miłosne krzyki;

- to nie moje auto; ono jeździ tak, jak się przyzwyczaiło.
_________________
Cum Ave Fraterno

Decore Diligentia Ac Doctrina
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
DolarMan 



Age: 35
Joined: 06 Feb 2007
Posts: 5
Posted: 2007-02-23, 21:45   

Ja wam powiem taki kawał że spadniecie z krzesła

przychodzi facet do baru i koniec kawału :padam:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
meca 



xfire: meca10
Helped: 2 times
Age: 34
Joined: 04 Mar 2006
Posts: 2445
Otrzymał 1 piw(a)
podpułkownik  Brązowy order za specjalne zasługi  Obibok – nie grał od 90 dni 
Posted: 2007-02-23, 22:29   

Dolar jak zawsze w formie! To już klasyk! :D
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  
Czas generowania strony : 0.76 s.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group