Propozycje zmian do mapy
Reply to topic

: Propozycje zmian do mapy
Doczytałem wpis Cheosa odnośnie jego pomysłu na niektóre zadowalacze w dżungli.
Moim zdaniem miał świetny pomysł bo farciarz któremu trafi taki zadowalacz ma bardzo dużą przewagę nad pozostałymi w pierwszych 20-50 turach gdy miasta już pracują na styku zadowolenia. Jeden pracujący ludzik więcej (np. w 5-6 miastach) to ekstra jedno miasto tylko z samego fartu dostępu do tych zasobów. Zamysł Cheosa był bardzo dobry jednak bez zmiany modem wyszło tylko lekkie osłabienie.

Dlatego proponuję by spróbować zablokować możliwość podłączenia tych surowców do czasu odkrycia obróbki żelaza. Oczywiście admin podczas korygowania mapy powinien ręcznie na każdym takim zadowalaczu dżunglę posadzić.
Można przyjąć jedno z kilka propozycji
- brak możliwości robienia drogi na dżungli (wydaje się najbardziej logiczne bo dżungla to nie jakaś tam łączka i dopiero obróbka żelaza pozwala coś tam dłubać ale pomimo to zasób może być nad rzeką więc i tak da bonus do zadowolenia) pozostaje więc ręczne ustawienie tych wybranych zadowalaczy w terenie poza rzeką.
- inna opcja to zwiększenie ilości tur potrzebnych na zrobienie drogi np. 20 Gdy gracz chce to ma możliwość podłączenia zadowalacza ale kosztem innych usprawnień bo robotnicy w tym okresie mają inne priorytety niż długotrwałe klepanie drogi (trochę to gryzie się szybkością wycięcia dżungli po odkryciu żelaza ale za to chyba najprostsze do modowania)

Słabą stroną tych rozwiązań jest możliwość wyskoczenia dżungli w trakcie gry na innych strategicznych. Jeśli są już obrobione to dżungla nie wyrośnie ale może powstać sytuacja gdy zasiedlany jest dopiero nowy teren i nagle na kukurydzy rośnie wyrośnie dżungla.

Nie mniej jednak graczowi pozostaje jeszcze możliowość podłączenia poprzez postawienie na zadowalaczu miasta więc może najprościej byłoby zmodować by nie działały zadowalacze przed odkryciem obróbki żelaza i już.

-----------------------------------------------------------------------------------------
cheos 2011-12-10 09:39:01
Sprostowanie:
3) Wszystkie słonie i bobry są w dżungli. Mało klimatyczne ale zależało mi na opóźnieniu w podłączeniu tych surowców oraz ograniczenie farta dla nacji, która akurat w tamtym kierunku ruszyła się setem.

Podłączyć można ale dają mniejszy bonus na dżungli.
-----------------------------------------------------------------------------------------

Last edited by Rudi2 on 2012-10-04, 10:31; edited 1 time in total
:
Dobry też był pomysł Cheosa by wysepki obsadzić miastami barbów i wstawić tam silniejszą obronę z 2 łuczników z murem. Przed obróbką żelaza raczej nie opłacalne zdobywanie. Może nawet jeszcze zwiększyć jakość obrońców by barby dłużej panowały na morzach.

Jest za je bi ście.
:
Bobry w dżungli... :rotfl:
Nie wiem dlaczego, ale mnie to śmieszy.
Nieważne... :P

Kiedy robiłem mapę do Misia2 to zrobiłem sobie kilka założeń. Za najważniejsze uważam to, że KAŻDY gracz otrzymał tylko dla siebie kwadrat o wymiarach XY i w tym kwadracie określoną liczbę surowców (strategiczne, jakiś gold/silver/gems, jakiś zadowalacz wczesny, zbilansowaną ilość żarcia). Kwadraty nie mogły na siebie nachodzić. Wszystkie surowce ekstra, w tym większość zadowalaczy, znajdowała się pomiędzy kwadratami - w odległościach w miarę równych i równomiernie rozmieszczonych. Uważam, że Miśki miały dzięki temu dość równy i sprawiedliwy start, a decydowały umiejętności i spryt.

p.s. Acha. Zapomniałem dodać; w kwadracie każdy też miał równą liczbę lasów, zbliżoną liczbę górek. Same kwadraty widziane jako całość były różnorodne i unikalne.

Last edited by Rihiter on 2012-10-04, 21:08; edited 1 time in total
Niech ginie puch i plusz,
Niech żyje chrom i stal!

Dyplo Hymn
:
I słonie, nie zapominajcie o słoniach, bo znów będą nierówne szanse.

Carpe diem
:
Rihiter wrote:
Bobry w dżungli... :rotfl:
Nie wiem dlaczego, ale mnie to śmieszy.


No to modem zmieńmy nazwę na "knieja" z słonie na "żubry".
Żubr będzie miał 4,5% zaw. alk. oraz -20% do arkebuzerów :rotfl:

:
Słonie też były między kwadratami i w miarę równej odległości dla przyległych graczy.

Niech ginie puch i plusz,
Niech żyje chrom i stal!

Dyplo Hymn
:
Stado żubrów bojowych atakujących np taka lame jak cent... bezcenne... najlepiej jakby to zrobiły z zaskoczenia od tyłu ;-)

"W świecie wariatów, to normalny jest świrem."
:
Mam kontrowersyjny pomysł... może się on wielu osobom nie spodobać. :)
Ale może się też wielu spodobać. Było by to pewnego rodzaju eksperymentalne dyplo, ale z na prawdę fachowym smaczkiem.

Połączmy Dyplo z Misiem. Zróbmy pod to ciekawą, odpowiednią planszę.
Gracze doświadczeni, uważani za silnych, rzuceni zostali by na jeden kontynent, masę lądową, która wiadomo, była by różnorodna. Coś na kształt naszych dotychczasowych map dyplo, ale jednak oblane ze wszystkich stron wodą. Mapa mogła by być na prawdę ogromna, bo składała by się w dużej mierze z oceanów. Taka Stara Mateczka Europa... bardziej nawet Euroazja. :)

Z kolei na drugim końcu świata... robimy drugi kontynent. Odpowiednio oddalony, jak to oceanem, z oczywiście po drodze jakimiś wysepkami, mniejszymi i większymi. Tak dla urozmaicenia. Tam wrzucamy graczy mniej doświadczonych, tych co zagrali by w Misiu. Tacy Indianie... :D tylko proszę, niech tego nikt nie uzna za obrazę. Fantazjuję sobie ot tak. Próbuję wcisnąć jakiś powiew świeżości w skostniałe chyba trochę już Dyplo (świadczy o tym ilość spinek itp).

No i teraz dochodzi do ciekawej konfrontacji na odległość. Na jednej masie lądowej stetryczałe, nieufające sobie gargamele, który przecież będą się ciąć jak oszalali, jak to w każdym Dyplo. A na drugim kontynencie "Indianie" :D , który przecież też się potną, ale chyba jednak nie aż tak jak stare gargamele.

Efekt może być taki, że albo przez zaciętość na Starym Lądzie wcale nie odleci on Indianom i będzie dzięki temu równorzędna walka do końca na dwóch lądach, a również i między nimi.
Lub jeżeli "Europa" odleci jednak, to później zaczną się przymiarki do podbijania Nowego Świata. Wiemy przecież jak to się skończyło w realu. Stare gargamele po raz kolejny skoczyły sobie do gardeł. Była kolejna nawalanka, ale z udziałem już "Indian", w śród których starzy musieli sobie szukać sojuszników i pomocników, szpiegów, zdrajców itp. Równocześnie jak tylko to możliwe podkładając sobie nogi i rzucając kłody wzajemnie w Starym Świecie.

To mogło by niezwykle rozrywkowo wyjść. Staruchy mogły by się posprzeczać i wycinać tak jak lubią.
Miśki by się uczyły, szkoliły, a później zostały by wciągnięte na głęboką wodę, gdy zostały by wmieszane w wir dyplomacji Starego Świata i macherów od prania mózgu klasy Bodka czy Bombelka. To wszystko pomieszało by się z dyplomacją i animozjami jakie Miśki miały by u siebie... no kocioł na maxa. :D

Oczywiście zachowalibyśmy zasadę, że do 50 tury kontakt tylko z tymi co spotkaliśmy, plus jeszcze dołożyło by się zasadę, że z nacjami na drugim kontynencie w ogóle kontaktować się można (ever) po spotkaniu. Nawet jakby miało to nastąpić dopiero w turze 200 (a wiadomo, że będzie wcześniej).

Pomyślcie o oceanach. Jakie to otwiera możliwości do gry flotą. Teraz to polega jedynie na tym, żeby się flotą czaić i trzaskać kogoś równocześnie nie dając drugiej stronie takiej możliwości. Chować po portach, podpływać po kilka kratek. Kombinować z zasięgiem transportów.
Oceany dodały by tak ciekawe elementy jak przyczółki, bazy morskie, gdzieś daleko, wielkie ofensywy przez ocean. Wiele innych możliwości.

Widzicie to? :)

Niech ginie puch i plusz,
Niech żyje chrom i stal!

Dyplo Hymn
:
Musiałbym założyć nowe konto i szybko z 10 partyjek rozegrać i do misia się zapisać w takim razie ;)

- Dlaczego Poniatowski przeniósł stolicę do Warszawy?
- Bo chciał oddychać wiejskim powietrzem.
:
Rihiter:

Pomysł fajny ale mogę się założyć że nagle znalazło by się kilku wyliniałych misiów, którzy woleli by startować jako indianie. Do tego całkiem możliwe że dwóch graczy o podobnych umiejętnościach trafiło by na dwa kontynenty i jeden miałby pod górkę a drugi eldorado.

:
Ja jestem jak najbardziej zaaa :super:
Rewelacja ale koniecznie z



























z niezbędnym zachowaniem klimatu czyli Indianie do czasu przypłynięcia białasów galeonami naparzają się na łuki i dzidy :rotfl2:

Jest za je bi ście.
:
Hehe. Rudi, ja poważnie proponuję. :)
Projekt mógłby być na prawdę rewelacyjny.

Co do problemu klasyfikacji graczy, o którym wspomniał Whiteye, to rozwiązać mogą go sami gracze. Po prostu robimy sobie sami klasyfikację... tzn:

1) mamy listę wszystkich graczy, załóżmy, że jest 30,
2) Admin ogłasza pierwszy etap: klasyfikację,
3) W klasyfikacji każdy uczestnik ocenia umiejętności pozostałych 29 w skali od 1 do 10,
4) 15 z najwyższym łącznym wynikiem trafia na Stary Ląd, 15 z wynikiem najsłabszym do Nowej Ziemi (oczywiście proporcje do ustalenia, może być np 20/10),
5) Zaczynamy dalsze, standardowe procedury; mapa, draft itp
Tutaj pojawia się również kilka ciekawych opcji, bo można zorganizować oddzielny draft dla tej i tej grupy, albo dopuścić dublowanie się nacji/liderów w dwóch "oddzielnych" światach - ale oczywiście nie koniecznie. Wszystko kwestia fantazji i ustaleń.

Jeszcze co do Twojej uwagi Rusi. Wiesz, nie można nikogo przekreślać, ani jego umiejętności. Może w tej alternatywnej rzeczywistości to Indianie przypłyną do Europy. ;)

Last edited by Rihiter on 2012-10-05, 18:48; edited 1 time in total
Niech ginie puch i plusz,
Niech żyje chrom i stal!

Dyplo Hymn
:
No i Rihi pomysł mi zajumałeś i jeszcze się chwalisz, że to twój :zdegustowany:

Życie to bajka, tylko Dżina ciężko znaleźć.
:
Ja się zapisałem do misia więc też tak pomyślałem, że prędzej my czerwonoskórzy wpadlibyśmy do Euroburdelu niż oni dogadaliby się w sprawie reparacji wojennych po bitwie pod Grunwaldem.

Jest za je bi ście.
:
Ja też bym wolał u czerwonoskórych wylądować tylko pewnie by mnie prewencyjnie zjadły zanim bym do wigwamu na fajkę pokoju doszedł.

Życie to bajka, tylko Dżina ciężko znaleźć.
Reply to topic
Jump to:  

Czas generowania strony : 0.37 s.

Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.