Forum Civilization.org.pl
Forum graczy gry Sid Meier's Civilization

Dyplo 8 - Propozycje zmian do mapy

Rudi2 - 2012-10-04, 10:26
Post subject: Propozycje zmian do mapy
Doczytałem wpis Cheosa odnośnie jego pomysłu na niektóre zadowalacze w dżungli.
Moim zdaniem miał świetny pomysł bo farciarz któremu trafi taki zadowalacz ma bardzo dużą przewagę nad pozostałymi w pierwszych 20-50 turach gdy miasta już pracują na styku zadowolenia. Jeden pracujący ludzik więcej (np. w 5-6 miastach) to ekstra jedno miasto tylko z samego fartu dostępu do tych zasobów. Zamysł Cheosa był bardzo dobry jednak bez zmiany modem wyszło tylko lekkie osłabienie.

Dlatego proponuję by spróbować zablokować możliwość podłączenia tych surowców do czasu odkrycia obróbki żelaza. Oczywiście admin podczas korygowania mapy powinien ręcznie na każdym takim zadowalaczu dżunglę posadzić.
Można przyjąć jedno z kilka propozycji
- brak możliwości robienia drogi na dżungli (wydaje się najbardziej logiczne bo dżungla to nie jakaś tam łączka i dopiero obróbka żelaza pozwala coś tam dłubać ale pomimo to zasób może być nad rzeką więc i tak da bonus do zadowolenia) pozostaje więc ręczne ustawienie tych wybranych zadowalaczy w terenie poza rzeką.
- inna opcja to zwiększenie ilości tur potrzebnych na zrobienie drogi np. 20 Gdy gracz chce to ma możliwość podłączenia zadowalacza ale kosztem innych usprawnień bo robotnicy w tym okresie mają inne priorytety niż długotrwałe klepanie drogi (trochę to gryzie się szybkością wycięcia dżungli po odkryciu żelaza ale za to chyba najprostsze do modowania)

Słabą stroną tych rozwiązań jest możliwość wyskoczenia dżungli w trakcie gry na innych strategicznych. Jeśli są już obrobione to dżungla nie wyrośnie ale może powstać sytuacja gdy zasiedlany jest dopiero nowy teren i nagle na kukurydzy rośnie wyrośnie dżungla.

Nie mniej jednak graczowi pozostaje jeszcze możliowość podłączenia poprzez postawienie na zadowalaczu miasta więc może najprościej byłoby zmodować by nie działały zadowalacze przed odkryciem obróbki żelaza i już.

-----------------------------------------------------------------------------------------
cheos 2011-12-10 09:39:01
Sprostowanie:
3) Wszystkie słonie i bobry są w dżungli. Mało klimatyczne ale zależało mi na opóźnieniu w podłączeniu tych surowców oraz ograniczenie farta dla nacji, która akurat w tamtym kierunku ruszyła się setem.

Podłączyć można ale dają mniejszy bonus na dżungli.
-----------------------------------------------------------------------------------------

Rudi2 - 2012-10-04, 10:37

Dobry też był pomysł Cheosa by wysepki obsadzić miastami barbów i wstawić tam silniejszą obronę z 2 łuczników z murem. Przed obróbką żelaza raczej nie opłacalne zdobywanie. Może nawet jeszcze zwiększyć jakość obrońców by barby dłużej panowały na morzach.
Rihiter - 2012-10-04, 21:07

Bobry w dżungli... :rotfl:
Nie wiem dlaczego, ale mnie to śmieszy.
Nieważne... :P

Kiedy robiłem mapę do Misia2 to zrobiłem sobie kilka założeń. Za najważniejsze uważam to, że KAŻDY gracz otrzymał tylko dla siebie kwadrat o wymiarach XY i w tym kwadracie określoną liczbę surowców (strategiczne, jakiś gold/silver/gems, jakiś zadowalacz wczesny, zbilansowaną ilość żarcia). Kwadraty nie mogły na siebie nachodzić. Wszystkie surowce ekstra, w tym większość zadowalaczy, znajdowała się pomiędzy kwadratami - w odległościach w miarę równych i równomiernie rozmieszczonych. Uważam, że Miśki miały dzięki temu dość równy i sprawiedliwy start, a decydowały umiejętności i spryt.

p.s. Acha. Zapomniałem dodać; w kwadracie każdy też miał równą liczbę lasów, zbliżoną liczbę górek. Same kwadraty widziane jako całość były różnorodne i unikalne.

czajmen - 2012-10-04, 21:21

I słonie, nie zapominajcie o słoniach, bo znów będą nierówne szanse.
Rudi2 - 2012-10-04, 21:25

Rihiter wrote:
Bobry w dżungli... :rotfl:
Nie wiem dlaczego, ale mnie to śmieszy.


No to modem zmieńmy nazwę na "knieja" z słonie na "żubry".
Żubr będzie miał 4,5% zaw. alk. oraz -20% do arkebuzerów :rotfl:

Rihiter - 2012-10-04, 21:38

Słonie też były między kwadratami i w miarę równej odległości dla przyległych graczy.
bombel79 - 2012-10-05, 07:39

Stado żubrów bojowych atakujących np taka lame jak cent... bezcenne... najlepiej jakby to zrobiły z zaskoczenia od tyłu ;-)
Rihiter - 2012-10-05, 17:22

Mam kontrowersyjny pomysł... może się on wielu osobom nie spodobać. :)
Ale może się też wielu spodobać. Było by to pewnego rodzaju eksperymentalne dyplo, ale z na prawdę fachowym smaczkiem.

Połączmy Dyplo z Misiem. Zróbmy pod to ciekawą, odpowiednią planszę.
Gracze doświadczeni, uważani za silnych, rzuceni zostali by na jeden kontynent, masę lądową, która wiadomo, była by różnorodna. Coś na kształt naszych dotychczasowych map dyplo, ale jednak oblane ze wszystkich stron wodą. Mapa mogła by być na prawdę ogromna, bo składała by się w dużej mierze z oceanów. Taka Stara Mateczka Europa... bardziej nawet Euroazja. :)

Z kolei na drugim końcu świata... robimy drugi kontynent. Odpowiednio oddalony, jak to oceanem, z oczywiście po drodze jakimiś wysepkami, mniejszymi i większymi. Tak dla urozmaicenia. Tam wrzucamy graczy mniej doświadczonych, tych co zagrali by w Misiu. Tacy Indianie... :D tylko proszę, niech tego nikt nie uzna za obrazę. Fantazjuję sobie ot tak. Próbuję wcisnąć jakiś powiew świeżości w skostniałe chyba trochę już Dyplo (świadczy o tym ilość spinek itp).

No i teraz dochodzi do ciekawej konfrontacji na odległość. Na jednej masie lądowej stetryczałe, nieufające sobie gargamele, który przecież będą się ciąć jak oszalali, jak to w każdym Dyplo. A na drugim kontynencie "Indianie" :D , który przecież też się potną, ale chyba jednak nie aż tak jak stare gargamele.

Efekt może być taki, że albo przez zaciętość na Starym Lądzie wcale nie odleci on Indianom i będzie dzięki temu równorzędna walka do końca na dwóch lądach, a również i między nimi.
Lub jeżeli "Europa" odleci jednak, to później zaczną się przymiarki do podbijania Nowego Świata. Wiemy przecież jak to się skończyło w realu. Stare gargamele po raz kolejny skoczyły sobie do gardeł. Była kolejna nawalanka, ale z udziałem już "Indian", w śród których starzy musieli sobie szukać sojuszników i pomocników, szpiegów, zdrajców itp. Równocześnie jak tylko to możliwe podkładając sobie nogi i rzucając kłody wzajemnie w Starym Świecie.

To mogło by niezwykle rozrywkowo wyjść. Staruchy mogły by się posprzeczać i wycinać tak jak lubią.
Miśki by się uczyły, szkoliły, a później zostały by wciągnięte na głęboką wodę, gdy zostały by wmieszane w wir dyplomacji Starego Świata i macherów od prania mózgu klasy Bodka czy Bombelka. To wszystko pomieszało by się z dyplomacją i animozjami jakie Miśki miały by u siebie... no kocioł na maxa. :D

Oczywiście zachowalibyśmy zasadę, że do 50 tury kontakt tylko z tymi co spotkaliśmy, plus jeszcze dołożyło by się zasadę, że z nacjami na drugim kontynencie w ogóle kontaktować się można (ever) po spotkaniu. Nawet jakby miało to nastąpić dopiero w turze 200 (a wiadomo, że będzie wcześniej).

Pomyślcie o oceanach. Jakie to otwiera możliwości do gry flotą. Teraz to polega jedynie na tym, żeby się flotą czaić i trzaskać kogoś równocześnie nie dając drugiej stronie takiej możliwości. Chować po portach, podpływać po kilka kratek. Kombinować z zasięgiem transportów.
Oceany dodały by tak ciekawe elementy jak przyczółki, bazy morskie, gdzieś daleko, wielkie ofensywy przez ocean. Wiele innych możliwości.

Widzicie to? :)

Centurion - 2012-10-05, 17:25

Musiałbym założyć nowe konto i szybko z 10 partyjek rozegrać i do misia się zapisać w takim razie ;)
Whiteye - 2012-10-05, 17:44

Rihiter:

Pomysł fajny ale mogę się założyć że nagle znalazło by się kilku wyliniałych misiów, którzy woleli by startować jako indianie. Do tego całkiem możliwe że dwóch graczy o podobnych umiejętnościach trafiło by na dwa kontynenty i jeden miałby pod górkę a drugi eldorado.

Rudi2 - 2012-10-05, 18:31

Ja jestem jak najbardziej zaaa :super:
Rewelacja ale koniecznie z



























z niezbędnym zachowaniem klimatu czyli Indianie do czasu przypłynięcia białasów galeonami naparzają się na łuki i dzidy :rotfl2:

Rihiter - 2012-10-05, 18:47

Hehe. Rudi, ja poważnie proponuję. :)
Projekt mógłby być na prawdę rewelacyjny.

Co do problemu klasyfikacji graczy, o którym wspomniał Whiteye, to rozwiązać mogą go sami gracze. Po prostu robimy sobie sami klasyfikację... tzn:

1) mamy listę wszystkich graczy, załóżmy, że jest 30,
2) Admin ogłasza pierwszy etap: klasyfikację,
3) W klasyfikacji każdy uczestnik ocenia umiejętności pozostałych 29 w skali od 1 do 10,
4) 15 z najwyższym łącznym wynikiem trafia na Stary Ląd, 15 z wynikiem najsłabszym do Nowej Ziemi (oczywiście proporcje do ustalenia, może być np 20/10),
5) Zaczynamy dalsze, standardowe procedury; mapa, draft itp
Tutaj pojawia się również kilka ciekawych opcji, bo można zorganizować oddzielny draft dla tej i tej grupy, albo dopuścić dublowanie się nacji/liderów w dwóch "oddzielnych" światach - ale oczywiście nie koniecznie. Wszystko kwestia fantazji i ustaleń.

Jeszcze co do Twojej uwagi Rusi. Wiesz, nie można nikogo przekreślać, ani jego umiejętności. Może w tej alternatywnej rzeczywistości to Indianie przypłyną do Europy. ;)

cheos - 2012-10-05, 19:09

No i Rihi pomysł mi zajumałeś i jeszcze się chwalisz, że to twój :zdegustowany:
Rudi2 - 2012-10-05, 19:09

Ja się zapisałem do misia więc też tak pomyślałem, że prędzej my czerwonoskórzy wpadlibyśmy do Euroburdelu niż oni dogadaliby się w sprawie reparacji wojennych po bitwie pod Grunwaldem.
cheos - 2012-10-05, 19:15

Ja też bym wolał u czerwonoskórych wylądować tylko pewnie by mnie prewencyjnie zjadły zanim bym do wigwamu na fajkę pokoju doszedł.
Rihiter - 2012-10-05, 19:21

Cheos, w jakiejś książeczce wyczytałem taką teorię, że pomysł raz gdzieś wymyślony, coś raz już gdzieś zrobione, raz gdzieś osiągnięte, jest później łatwiejsze do wykonania dla kolejnych. Bez względu na odległość. Coś jak wymyślanie techów w Civ. Czasem coś może kiełkować w kilku głowach równocześnie lub prawie równocześnie, ale laury zgarnia i tak ten, który się pierwszy z tym ogłosi. Więc sorry Winnetou ;)

Rudi, powiem Ci, że to jest poważnie realne. :D
Widziałem jak to teraz wyglądało jako admin Misia2. D7 odleciało w pewnym momencie techowo i trzymało przewagę w techach, ale jeżeli chodzi o dynamikę rozwoju i punkty w pewnym momencie Miś zaczął odrabiać! Zaczął odrabiać, bo w naszym świecie zaczęły się drukować tak niewyobrażalne w świecie Misia ilości wojska, że szkoda gadać. Plus oczywiście kilka innych czynników.

Rihiter - 2012-10-05, 19:25

Co do podziału, hehehe... no nie wątpię, że każdy gargamel wolał by wylądować wśród Indian :P

Ale nie walmy w kule, kilka odgórnych zasad by było:
- każdy kto ma przy nicku odznaczenie z dyplo z 1, 2 lub 3... z definicji Gargamel
- każdy kto gra w dyplo pierwszy raz... z definicji Indianin
- pozostali przechodzą klasyfikację
- klasyfikację weryfikuje i podsumowuje Admin (z głosem mocniejszym, np że ocenia również subiektywnie umiejętność graczy i jego ocena liczy się x2).

Idea tego wszystkiego jest taka, aby podział odbył się dość naturalnie i przewałków w stylu "wyleniały miś" nie było ;)

dzia - 2012-10-05, 19:46

noo,to jest cos nowego i były rozwiązany problem słabej frekwencji,za:)
ale ty Rihi zawsze musisz byc ten co ustawia,jak proponowałem projekt RP3 to nie miałeś czasu :P

jest jedno ale-tu wśród dziadków gra na kontach do astro to jest cos co juz było milion razy wałkowane,a techniki jak najszybszego dojścia do astro juz tak wymaxowane że szok.Tacy gracze jak Plewan,Ponti czy Martin to by desant do indian wyszedł jak tam by zaczęły pierwsze karaki pływać.Moim zdaniem róznica skilla miedzy naszymi misiami a dyplo-starcami może byc zbyt potezna i będzie to poprostu rzeź indian-tak jak to z histrii znamy
Ja tam bym sie czuł gdzieś pośrodku,moze na jakiś karaibach pomiędzy :D

drugie,mniejsze ale-zakaz porozumiewania się-no to juz jest nie do wyegzekwowania moim zdaniem

ale pomysł naprawde WART rozważenia

edit.a sorki,jak ma byc OD astro to inna sprawa

cheos - 2012-10-05, 19:47

Rihiter wrote:
Cheos, w jakiejś książeczce wyczytałem taką teorię, że pomysł raz gdzieś wymyślony, coś raz już gdzieś zrobione, raz gdzieś osiągnięte, jest później łatwiejsze do wykonania dla kolejnych. Bez względu na odległość. Coś jak wymyślanie techów w Civ. Czasem coś może kiełkować w kilku głowach równocześnie lub prawie równocześnie, ale laury zgarnia i tak ten, który się pierwszy z tym ogłosi. Więc sorry Winnetou ;)


Wysłany: 2012-10-03, 20:42
To może Dyplo od astro ? :oczami:
Na jednym misie na drugim weterani no i obowiązkowo dopuścić przynajmniej 1 nucka na nację : :D

Dwa dni odczekałeś, spoko :P

Rihiter - 2012-10-05, 20:12

Nie czytałem tego co przytoczyłeś Cheos, albo nie pamiętałem o tym.
Może dlatego, że podane zostało tak maksymalnie purytańsko, beż żadnej zajawki. ;)

Co do "od astro" to nie widzę sensu. Ucięlibyśmy sobie najciekawszą część gry - starożytność, wczesne średniowiecze. Maksowanie ścieżki do astro to nic specjalnego. każdy może to zrobić. Ale jak ktoś się tak nastawi full na Astro, to dostanie w papę na swoim kontynencie. W tym jest cała zabawa. Rozwój i tak będzie musiał być zrównoważony. No bo co? Zmaksujesz Astro, wsadziś na 4 galeony jakieś macki i dopłyniesz do Indian... a tam mają słonie, kusznków, macki... i wyjdzie na to, że zmarnowałeś 4 galeony i wojsko. Nie róbmy z miśków jakichś niedorozwojów. Wcale tak nie jest. Może i rozwijają się trochę wolniej w techach, ale się rozwijają. Gargamele nawet jak będą miały przewagę epoko (czyli np muszkiety vs słonie, axy, macki) to w połączeniu z dodatkowym wydatkiem w postaci przymusu budowy floty i transportu wojska zrównoważy ten dysbalans. Ale poważnie... wątpię aby doszło do takiego rozwarstwienia jak przewaga epoki. Przecież u Misków będzie to samo co i u Gargameli - najsłabsi zostaną połknięci przez dużych. Tym samym także i tam będą lokalne potęgi, ewentualnie trochę mniejsze. Najważniejsza będzie dyplomacja. Umiejętność dogadania się z nową pulą graczy.

Można też zrobić tak, że w tych dwóch światach są różne sety surowców luksusowych i zdrowotnych. Ze 3-4 występowały by tylko tu a inne 3-4 tylko tam. Trzeba będzie handlować. Trzeba będzie grozić. Trzeba będzie zmuszać do nakładania embarga, zrywania embarga. Masa super opcji.

piteroter - 2012-10-05, 20:28

Może miśkom dać taki lepsiejszy kontynent po prostu. :niepewny:
Rihiter - 2012-10-05, 20:39

To też jest pewien sposób. Jakiś drobny bonus może tam występować rzeczywiście. Ale bez przesady też. Co do surowców lux to może np być tak, że z wszystkich dostępnych 15 (strzelam, nie liczyłem), u Gargameli występować będzie 11-12, a u Indian 13-14. Dla Miśków bonus i ułatwiony trochę start, a dla Gargameli co zdobywać ;)
Lary33 - 2012-10-05, 21:49

Zapytam tylko z czystej ciekwaości. Po co ktos ma płynac na drugi kontynent?
I drugie pytanie ,czy ta zmiana bedzie przegłosowana czy juz admin Rihiter ja wprowadza w zycie. Tez pytam z czystej ciekawosci. PAmietam próby zrobienia cos podobnego do dyplo na Copie i szalone pomysły. Jakos mi to podobnie pacnie.

Czekam na odpowiedz na moje pytania od pomysłodawców.

VGT - 2012-10-05, 22:19

Lary33 wrote:
Po co ktos ma płynac na drugi kontynent?


Np żeby wygrać? ;) No chyba że statek postanowi budować, ale to Indianie wpadną na stary kontynent, gdyż w końcu przecież gra się o zwycięstwo albo nic ;P

Moim zdaniem pomysł bardzo ciekawy. :)

Rihiter - 2012-10-05, 22:29

Rzeczywiście przymusu płynąć na drugi kontynent nie ma. W takim wypadku będzie po prostu rozgrywka na jednym i rozgrywka na drugim. Więc luz w relacjach kontynent-kontynent i dwa obszary wytężonych zmagań i walk (każdy kontynent sam w sobie).
Ale jak spojrzymy na to z punktu widzenia polityki to już powody się pojawiają. Np dogadujemy się z jednym z Indian o wymianę surowców (bo ma jakieś dla nas nieznane), to się nie podoba naszym sąsiadom. Ci próbują to przerwać, grozić, stawiać embarga itp. Albo wręcz najeżdżają drugi ląd aby uciąć korzyści jakie z niego czerpie ich sąsiad lokalny.
Oczywiście jest też taka opcja, że w przypadku zaistnienia przewagi technologicznej Gargameli może się dla nich wydać kuszącym i opłacalnym inwazja w celu połknięcia łatwo terenu. Co oczywiście nie spodoba się sąsiadom, Indianom... no każdemu.

Lary, "coś podobnego do Dyplo na COPie" to była po prostu gra typy PitBoss. KAC nie ma patentu i wyłączności na gry typu PitBoss. A że na COPie grało się prawie tylko pbm'y no to była to dla nas pewna nowość.

Co do tego czy jest postanowione, to TAK - JEST. Wujek Rihiter napisał, zarządził, a teraz na kolana chamy i bić pokłony.

Zadowolony z odpowiedzi? :D

Nefliqus - 2012-10-06, 00:34

Keep it simple! Ten pomysł jest niedobry. Lepiej zrobić dwie osobne gry dla graczy na różnym poziomie. Takie rozwiązanie jest po porostu prostsze. Podział na 2 kontynenty nie rozwiązuje żadnego problemu tylko utrudnia organizację gry.
Rihiter - 2012-10-06, 01:32

Tu chodzi o entertiment Nef. Entertiment. Show must go on. :D
Ile razy można czytać tę samą książkę? Nawet najlepszą.

Rudi2 - 2012-10-06, 02:28

Ja rozumiem, że niejaki Rihiter z odznaką na klacie "Drugi w Dyplo7" obowiązkowo do ucywilizowanych się kwalifikuje. Zamawiaj już nagrobek bo długiego żywota to ja ci nie wróżę wśród Janosików :hyhy:

I po co ci było tak spieszno na pudło się pchać murgrabio?

cheos - 2012-10-06, 02:30

Nefliqus wrote:
Keep it simple! Ten pomysł jest niedobry. Lepiej zrobić dwie osobne gry dla graczy na różnym poziomie. Takie rozwiązanie jest po porostu prostsze. Podział na 2 kontynenty nie rozwiązuje żadnego problemu tylko utrudnia organizację gry.


Pomysł mimo prawdopodobnie masy wad ma dwie podstawowe zalety:
1. Wystarczy jeden admin a i o niego ciężko.
2. Dyplo to gra na przynajmniej kilkanaście osób, dwie gry po np. 8 to lepiej sobie FFA pograć.

Nefliqus - 2012-10-06, 02:37

Rihiter wrote:
Tu chodzi o entertiment Nef. Entertiment. Show must go on. :D
Ile razy można czytać tę samą książkę? Nawet najlepszą.


Wymyślasz jakieś hasło zupełnie bez zastanowienia się, byle tylko Twoje było na wierzchu. Przecież 2 kontynenty z 2 grupami graczy niczego nie zmienią z samej grze. To jest myślenie życzeniowe. Dwie osobne gry są po to żeby ludzie mieli właśnie fun, grając z przeciwnikiem na tym samym poziomie. Kopanie się z koniem to dla mnie żaden fun. Jeden admin może tak samo adminować jedną grą złożoną z 2 jak i dwiema osobnymi. Wydaje mi się ze dwiema osobnymi pewnie byłoby nawet łatwiej.

cheos - 2012-10-06, 02:51

Mogą być dwa konty połaczone przesmykami, wysepkami etc.
Jak widzę po np. D7 i tak główne walki toczyły się tylko i wyłącznie poprzez znaczne połacie lądu. zdobywanie miast na przesmykach jest trudniejsze ale nie niemożliwe przy odpowiednim zaangażowaniu środków.

bombel79 - 2012-10-06, 09:04

No dobra, ale np na którym kontynencie będzie cent? ;-)
cheos - 2012-10-06, 13:13

bombel79 wrote:
No dobra, ale np na którym kontynencie będzie cent? ;-)


Można by go na mini kontynencie umieścić co by nikt nie wiedział kogo z wody zaatakuje :hyhy:

Lary33 - 2012-10-06, 13:24

Rihiter nie chce aby wyszło ze sie poprostu czepiam. Cche podejsc do tego jak bnajbardziej merytorycznie. Moje watpliwosci dotyczą:

1) jak jzu pisałem po co płynac na drugi kontynent. VGT nei uważam zeby to było caelowe, wystarczy zdobyc wystarczająco duzo ziemii na swoim kontynencie i wystarczy do zwyciestwa. Zobacz jak procent ziemii miał Scoobi . PRzeliczajac to na wasz pomysl, warunkiem zwycięstwa nei bedzie wcale potrzeba podbijanai tamtego kontynentu.
2) zaużmuy jednak ze che podbic drugi kontynent , to popierwsze koszty utrzymywani miast na drugim kontynecie są przeogromne, po drugie nei ma praktycznej szansy utrzymanai fizycznie maist, bo tubylcy cie od razu zmasakrują, gdyz maja duzo bliżej do wojny a ty bedziesz pływałw tą i spowrotem swoimi kontenerami bez sensu ( w dodadtku ktos wspominał io zwiększeniu kosztu produkcji dla okretów, wiec wogóle zrobi sie śmiesznie.)
3) Myślałem jak zachęcic graczy aby podbijac tamten kontynet , surowce ok , ale jakie. Najlepszym motywatorem wydaje się ropa , ale jesli na kontynencie misiów znajdzie sie gracz , któy wczesniej dojdzie do destroerów niz grupa druga to o tej ropie moga chyba zapomniec, a w konsekwecji zapomniec o nowczesnych jednostkach typu czołg. OCzywiscie , mozna bedzie jawynieiac z innymi ale to tylk oteoria, gdyz misie sie mogą zgadac i bedzie embargo na taka rope .
4) kto bedzie grąłna kontynencie misiów. Oczywiscie gracze którzy nei gral iw zadnego misai nawet ani zadne dyplo, dalej ci co grali w misa ale szybko odpadli np piteoter, no i kto jescze jesli ma byc porówno. Nop ja 2 razy w misiu odpadłem an pcozątku w dwóch ostatnich dyplach odpadłem na samym początku - nadaje sie? teoretycznie idealny kandydat - ale w praktyce nie i ciezko bedzie znalezc graczy ktzy sdie na tamten kontynent nadaja. to musza byc naprawde słabi gracze aby sie nei okazało ze w praktyce dzieki bonusom rózengo rodzaju odleca w kosmos zanim ktos iny wynajdzie proch.

cheos - 2012-10-06, 13:37

Ad1) Będzie się liczył ląd z dwóch kontynentach czyli musiałby podbić prawie cały jeden.
Ad2) Nie trzeba nawet podbijać wystarczy popalić porty aby zablokować rozwój, podpłynąć flotą z samolotami aby palić usprawnienia.
Ad4) Kto ma grać na kontynencie misiów jest do ustalenia a ostatnie słowo ma admin.

cheos - 2012-10-06, 13:46

Zrobiłem ankietę. Zobaczymy czy warto brać ten pomysł pod uwagę.
http://forum.civilization...p=227846#227846

Rihiter - 2012-10-06, 14:23

Lary, skoro na kontynencie Starym będą głównie mocni gracze, to będzie na nim miała miejsce raczej wyrównana walka. Po co Europa pchała się do Nowego Świata? Chęć podboju, chęć uzyskania przewagi nad innymi potęgami, do tego zwykła ciekawość i chęć podjęcia wyzwania.
Do tego mogą dojść surowce, np przyprawy, barwniki i złoto można znaleźć tylko w Nowym Świecie. Z kolei klejnoty i wino tylko w Starym. Z surowcami zdrowotnymi również może być podobnie. Strategicznych bym nie dzielił w ten sposób. Raz, że doprowadzić mogło by do takich sytuacji, o jakich wspomniał Lary, a dwa że nie wiemy, kto pierwszy dojdzie do nowoczesnych techów (nie stawiajcie na misiach krzyżyka).

Jak do Nowego Świata dopłynie jeden gracz, później mając Astro zacznie wymianę handlową, no to uzyska chwilową przewagę. Ale pozostali gracze będą chcieli albo jemu przeszkodzić, albo mu to źródełko dobrobytu zniszczyć.

Do zajęcia będą również wyspy (bez przesady z ilością oczywiście). Ogólnie oceany otwarły by grę na floty. Teraz floty są niezbędne, ale tylko i wyłącznie dlatego, że jak ktoś flotę ma, a ty nie masz, no to możesz pożegnać się z wybrzeżem. Żadnego innego pożytku z tych flot nie ma. Jedynie by kogoś szachować. Flota sama w sobie innego celu nie ma.

Rudi2 - 2012-10-06, 14:32

Doskonale rozumiem obawy Larego. Też nie do końca jestem przekonany jak ta zmiana wpłynie na grę. Bardzo możliwe, że najzwyczajniej powstaną dwa obozy doskonale dogadane i zacznie wyścig do astro ale bez szturmowania miast bo wystarczy długotrwała blokada portów i techowanie techowanie techowanie aż do uzyskania lotnictwa. Potem spokojnie bez emocji niszczone wszystko w zasięgu skrzydeł aż pojawią się nowoczesne czołgi i będą walczyć ze strzelcami.

Czemu tak uważam?
Wcale nie dlatego, że misie są aż tak gorszymi graczami lecz obiektywnie oceniając nie mają doświadczenia w grach astro jak wyleniałe niedźwiedzie. Oni rozegrali setki jak nie więcej wyścigów do astro i mogą patrząc tylko na układ zasobów już w pierwszej turze określić kolejność techowania i produkcji do galeonów.
Jeśli chcecie spróbować to ja się piszę ale to będzie straconych kilka miesięcy bo gra potoczy się do jednej bramki. Serio i wcale nie ma w tym wykpiwania niczyich umiejętności lecz zwykły real.

cheos - 2012-10-06, 14:51

To może nie od astro tylko dzięki wysepkom można będzie wcześniej przepłynąć ?
Ten co pierwszy nawiąże kontakty z innym kontynentem zyska przewagę w dostępie do unikatowych surowców i jego sąsiedzi jak nic z tym nie zrobią to będą mieli w plecy.

wnuczus - 2012-10-06, 14:57

A może po prostu odzielić oba kontynenty wielkim lodem bez możliwości przekroczenia go? Dwa Dyplo na jednej mapie, ale obydwa nie mają żadnego wpływu na siebie.
bombel79 - 2012-10-06, 15:16

kurde, dobrze kombinujecie, ael to jeszcze nie to :)

wg mnie mapka nie powinna byc podzielona na 2 kontynenty... tzn. widzialbym to raczej jako 2 masy poczaczone ze soba 2 waskimi przesmykami... (najlepiej takimi ktore umozliwiaja przeplyniecie - moze wykorzystamy te ustawione wczesniej forty?)

duzo wody nie robmy bo mapa bedzie gigantyczna...

a raczej chlopaki sie nie dogadaja, bo to jest dyplo a nie gra dwoch druzyn...

z jednej strony fajny pomysl, ale chyba wole normalne dyplo...

Beny - 2012-10-06, 15:19

Quote:
A może po prostu odzielić oba kontynenty wielkim lodem bez możliwości przekroczenia go? Dwa Dyplo na jednej mapie, ale obydwa nie mają żadnego wpływu na siebie.

I jaki to ma sens. Tracimy wszystkie zalety jednej mapy, a pozostają wady typu wspólne cofki, problemy techniczne itp.

wnuczus - 2012-10-06, 15:28

Zyskujemy jednego admina, widzimy jak się równolegle rozwijają kraje. Większy bój o cudaki bo będzie jeden na całą mapę. Oczywiście zwycięstwa można rozdzielić.
Nefliqus - 2012-10-06, 16:12

wnuczuś wrote:
Zyskujemy jednego admina, widzimy jak się równolegle rozwijają kraje. Większy bój o cudaki bo będzie jeden na całą mapę. Oczywiście zwycięstwa można rozdzielić.


ale to jest pozorne ułatwienie, przy 2 osobnych dyplach admin pewnie będzie miał tyle samo pracy jak nie mniej bo gry będą mniej skąplikowane. Dodatkowo mapy bedą mniejsze.

Rihiter - 2012-10-06, 16:27

Dwie oddzielne gry na jednej mapie, to nie ma sensu. Bo po co?
To co proponuję ma kilka podstawowych celów:
- mamy więcej graczy w jednej grze, jest ciekawiej
- słabi i tak zostaną odsiani, ważne aby najsłabszych odsiali średni, a nie Ci najlepsi i się łatwo napaśli jak prosiaki
- dodajemy sobie dodatkowy element gry w postaci oceanów
- dodajemy sobie dodatkowy element gry w postaci zderzenia się w pewnym momencie 2 układów dyplomacji, dwóch oddzielnych światów, co zaowocuje przetasowaniem kart, układów
- dodajemy sobie dodatkowy element gry w postaci kolonizacji, wypraw
- szlaki handlowe bardzo zyskają, tym samym zyska flota i jej wykorzystanie

Zrobi się różnorodnie.

faust_ - 2012-10-06, 16:47

A może dyplo na kontynentach (więcej niż 2). np 4-5 kontynentów na 5-6 graczy każdy.
Tutaj dopiero by się działo :)

Lary33 - 2012-10-06, 16:59

Dobrze jeszcze jedno pytanie , a co w momencie jak którys z nieznanych misiów pora miesiac i zniknie. Co wtedy? damy tam kogos doświadczonego?
Beny - 2012-10-06, 17:00

A jak było teraz? Wchodził Lary przecież, a to nie jest byle miś ;)
Lary33 - 2012-10-06, 17:01

ja jestem super miś, ale Beny tu bedzie specyficzna sytuacja
Rihiter - 2012-10-06, 18:27

Lary33 wrote:
Dobrze jeszcze jedno pytanie , a co w momencie jak którys z nieznanych misiów pora miesiac i zniknie. Co wtedy? damy tam kogos doświadczonego?


Tradycyjnie Lary. Wskakują te osoby, co odpadły. Wiesz, słynni już "wyzerowani". ;)
Gracze odpadać będą przecież i na tym i na tym kontynencie. Pierwszeństwo będą mieć oczywiście zbliżeni poziomem w danym rejonie, ale jak będzie trzeba to i się zrobi przemieszanie, czyli ktoś kto odpadł na kontynencie Gargameli wskoczy na zasta na nacji Indian.
W końcu w niedawno zakończonej edycji trafiłeś do Misia2 i chociaż jesteś doświadczonym graczem i nawet przez pewien czas liderowałeś to i tak Cię zjedli w końcu. Misiów na prawdę nie można lekceważyć. Jak już odpadną pierwsze osoby, te najsłabsze, to później walka jest wyrównana i na dobrym poziomie.

Co do samej decyzji jak zagrać - 2 oddzielne, czy 1 duże (może z podziałem na kontynenty), kluczowe znaczenie ma to ilu nas się zbierze. Na chwilę obecną, gdzie jest nas łącznie poniżej 20 to innej opcji niż łączna gra to nie widzę.
Jak się znajdą kolejni chętni i będzie łącznie z 30-40 ludzi to lepszym rozwiązaniem będzie pewnie zrobić 2 oddzielne gry. Ale póki co jest nas mało.

Tutaj też mnie zastanawia co się dzieje. Przecież do D7 + DM2 łącznie było 47 graczy chyba. Podejrzewam, że wielu z nich nie ma nawet informacji, że są nowe zapisy i nowa gra niebawem.

plewan_79 - 2012-10-06, 20:28

może zagramy jakiś fajny przerywnik - krótkie Dyplo 7,5 - mogą być 2 obozy, można pomieszać Misiów i Starych Misów. W sumie na krótsze chętnie się piszę.
bombel79 - 2012-10-06, 20:43

ja ardzo chetnie zagral bym powtorke d 4,5 - start od reesansu... bylo na prawde ciekawie
plewan_79 - 2012-10-06, 20:47

bombel79 wrote:
ja ardzo chetnie zagral bym powtorke d 4,5 - start od reesansu... bylo na prawde ciekawie


ja bardzo chętnie

Lary33 - 2012-10-06, 21:31

Bombel ale to skraca i splyca gre. 4,5 było wakacyjne i zzałozenai było krótkie
Forever - 2012-10-08, 13:17

A to może taką grę gdzie każdy doświadczony gracz dostaje pod opiekę misia
(tworzymy pary) i jakieś zasady np. tracisz misia masz karę
+ Misie by się uczyły od opiekuna

- pewnie wielka masa

Beny - 2012-10-08, 13:38

Był kiedyś taki pomysł i upadł.
Forever - 2012-10-08, 13:40

Beny wrote:
Był kiedyś taki pomysł i upadł.


To może czas na REAKTYWAACJĘ ;-)

A czemu upadł ??

ponti - 2012-10-08, 14:50

Ludzie znajac zycie to bedzie nadmiar chętnych o frekwencje to bym sie nie martwił,IMHO propozycja gry na jakis oddzielnych kontach czy tez Misie wygi jest z dupy.Oddzielne dwa Dypla jak to bylo do tej pory.Poza tym jakbym miał zagrac jeszcze raz to wolałbym zagrac Dyplo na 18-20 osob niz takie wielkie.Szybko turki leca mniejsza mapa.A fun ten sam.Zrobic watek zgłoszeń losowanie i tyle.Nie ma co robic sobie problemy z jakimis debilnymi pomysłami ale korzystac z utalonego wzoru.
Rihiter - 2012-10-08, 16:16

Więc róbmy to. Bo właśnie o to się rozbija - o ilość graczy. Stąd cały pomysł i dyskusja.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group